poniedziałek, 9 czerwca 2014

Studiowanie nie zawsze się opłaca

by craigCloutier
Kiedy rozmawiam ze znajomymi, wiele osób oznajmia, że wybrało się na studia by mieć przysłowiowy "papierek". Podobno wyższe wykształcenie w CV wygląda lepiej niż średnie. Z pewnością było tak jeszcze kilka lat temu - i nadal tak będzie. Czy wykształcenie świadczy o inteligencji człowieka i czy determinuje jego umiejętności i zdolności? Nie szufladkujmy! Podobno pracodawcy stawiają na doświadczenie i praktykę.

Coraz więcej pracodawców przekonuje się na własnej skórze, że wyższe wykształcenie nowoprzyjętego pracownika nie świadczy o jego wiedzy czy zaradności. Osób, które ledwo ukończyły studia wyższe jest mnóstwo. Na rozmowie kwalifikacyjnej nikt nie sprawdza ocen czy przebiegu nauki. Gdyby się tym zainteresować możliwe, że studenci bardziej by się starali. Niestety większość z nich zalicza wszystkie egzaminy na ostatnią chwilę i to na jak najniższym poziomie.  Przeciętny student jest w stanie zdać test czy egzamin na trójkę, jeśli ma załatwione notatki od koleżanek, które pilnie notowały przez cały semestr. Właśnie tak to wygląda… Następnie zarywa kilka nocek na naukę i kolejny egzamin ma "do przodu". Bardzo często studiowanie takiego delikwenta mija się z celem. Bawi się w tzw. "trzy zetki", w wielu przypadkach nawet cztery, czyli „zakuć, zdać, zapomnieć i zapić”. Od sesji do sesji, od semestru do semestru, aż do absolutorium, egzaminu końcowego i odebrania „zasłużonego” dyplomu z tytułem naukowym tuż obok nazwiska. Krótko potem świeżo upieczony absolwent budzi się z ręką w nocniku i uświadamia sobie, że przez trzy lata nie zrobił nic produktywnego, co mogłoby rzutować na jego przyszłość.

by Thomas Leuthard
Bardziej wartościowy dla pracodawcy jest młody człowiek, który postawił na samorozwój, na doświadczenie i staże. Niejednokrotnie wyszedł na tym lepiej niż znajomi z wyższym wykształceniem. W życiu codziennym,  pracy, potrzebna jest praktyka i obycie w danym zawodzie. Na studiach zaliczamy teorię, która także jest bardzo przydatna, jednak czy każdy powinien się nią zajmować?

Wiele osób mija się z powołaniem i robi coś wbrew sobie, spełniając oczekiwania najbliższych, np. realizuje niespełnione marzenia rodziców. Osoba studiująca to, co kocha będzie wszystkim zainteresowana, zafascynowana i pochłonie materiał bez problemu. Gorzej z typowym studentem, który cale studia się obijał i ma dwie lewe ręce. Co z takim zrobić? 

Wydaje mi się, że niektórzy ludzie nie powinni studiować. Jeżeli ktoś robi coś wbrew własnej woli, jest to zauważalne. Męczy to nie tylko tą osobę, ale i otoczenie. Zła aura, zła atmosfera – wszystko jest „be”.

Lubisz piec? Nie wybieraj się na studiowanie geografii czy matematyki, a zostań cukiernikiem. Nie takim zwykłym, tylko najlepszym w mieście albo kraju i piecz dla prezydenta. Nie bój się marzyć! Jeśli wybierzesz sobie zawód, który kochasz wykonywać, nigdy nie będziesz musiał pracować. Wszystko będzie czystą przyjemnością i satysfakcją, a do tego zarobisz na życie. Lubisz majsterkować w garażu i interesują cię samochody? Po co masz się męczyć na ekonomii, skoro możesz zostać znakomitym mechanikiem, rozwijać się w tym zawodzie i przerabiać najlepsze fury w Polsce niczym ekipa z "Pimp my ride". Uwierz w siebie i rozwijaj to, w czym się czujesz i do czego się nadajesz.

Młody człowieku, zapamiętaj!


Zanim wybierzesz się na studia, porządnie zastanów się i odpowiedz sobie na bardzo ważne pytanie niczym Laska w filmie „Chłopaki nie płaczą” i zacznij to robić :-) Masz jedno życie, nie zmarnuj go...




4 komentarze:

  1. Mi się marzy bycie pisarką z prawdziwego zdarzenia, albo - gdy to mi się nie uda - dziennikarką muzyczną lub sportową. Powód? Uwielbiam pisać, uwielbiam tworzyć i dlatego wybrałam się na dziennikarstwo. Wszyscy mi odradzali ten kierunek, twierdząc, że "po tym to nawet do Tesco cię nie przyjmą". A ja postąpiłam tak jak chciałam i mimo tego, że wiele nauki tutaj nie ma, to bardzo dużo mogę wyciągnąć z niektórych zajęć potrzebnych do przyszłej pracy. I mam cichą nadzieję, że przy odrobinie szczęścia uda mi się spełnić moje marzenie i że udowodnię wszystkim, że się mylili.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Najważniejsze, że sama wiesz czego chcesz i dokąd zmierzasz. To bardzo ważne w dzisiejszych czasach. Mnóstwo ludzi studiuje tylko dlatego, że im kazano. Wierzę w Ciebie i liczę, że Twoje plany/marzenia faktycznie się spełnią, a za kilka lat udowodnisz nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych ;-)

      Usuń
  2. Akurat w dobrym czasie udało mi się przeczytać Twój wpis gdy mam do podjęcia decyzje dotyczącą studiów, czasami takie najprostsze rady dają najwięcej do myślenia, pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi niezmiernie miło, że mogłam pomóc - chociażby w tym najmniejszym stopniu :-) Powodzenia!

      Usuń