niedziela, 22 czerwca 2014

Jednak wygląd ma znaczenie





Od kilku dni Jeremy Meeks to jeden z najgorętszych tematów w sieci. Mężczyzna, mimo kryminalnej przeszłości, porwał wiele kobiecych serc i rozkochał je do granic możliwości. Na portalach społecznościowych powstało wiele stron, które konsolidują wszystkie zauroczone niewiasty. Meeks to recydywista, który spędził w więzieniu już ponad dziewięć lat, a kiedy opuścił życie za kratami, szybko do niego powrócił. Policja podejrzewa mężczyznę o współpracę z gangiem oraz handel bronią. Wytatuowana łza przy oku budzi wiele kontrowersji. Dla jednych oznacza, że Meeks mógł zabić kogoś dla gangu, a według innych może być to symbol żalu i smutku po utracie wolności. Mimo, że przyznał się podczas zatrzymania do posiadania broni, jego rodzina cały czas utrzymuje, że jest niewinny. Zaślepiona matka przestępcy, zaczęła w internecie zbierać pieniądze, by wydostać syna zza krat - za kaucją. Co najgorsze - rozkochane fanki Jeremy'ego mogą jej w tym pomóc.

przeróbka internautów
Faktycznie, mężczyzna (przynajmniej na zdjęciu, które obiegło sieć) prezentuje się atrakcyjnie dla wielu kobiet i z pewnością wzbudza zachwyt. Uwydatnione kości policzkowe,  duże usta, oczy błękitne jak ocean i męskie, pewne siebie spojrzenie. To klasyczny typ, model „twardziela”, na widok, którego wielu kobietom robi się słabo. Nie krytykuję tego. Każdy ma własne upodobania i każdemu z nas podoba się coś innego. Bardziej martwi mnie fakt publicznego wyrażania opinii na temat swoich seksualnych upodobań. Komentarze pod zdjęciami Meeks'a, zarówno te polskie i zagraniczne, są często nie na miejscu.  

Wiele kobiet przyznaje,  że wygląd nie ma najmniejszego znaczenia, a najważniejsze są  wnętrze, dusza, serce, po czym udostępnia zdjęcia recydywisty, deklarując, że dla takiego „ideału” zrobiłaby wszystko. Nagle przestaje im przeszkadzać, że jest to niebezpieczny kryminalista, który odsiedział już swoje w więzieniu za rozboje i agresje na ulicach miasta oraz za handel bronią. Współczesne kobiety lubią niebezpiecznych twardzieli, w którego ramionach czułyby się bezpieczne. Świetnie temat ujął bloger Stay Fly (klik),  który nazwał takie kobiety hipokrytkami. Mogę się tylko pod tym podpisać i przyznać mu rację.

przeróbka internautów

Kobiety przyznają, że najseksowniejszy jest umysł i inteligencja, po czym wzdychają nad zdjęciem kryminalisty, który jest niebezpieczny, bezwzględny i może zabić kogoś bez problemu. Nie potrafię zrozumieć tej próżności i hipokryzji. Obwieszczanie znajomym na swoich wallach, jak bardzo cię kręci Jeremy jest co najmniej słabe. W sieci powstało mnóstwo przeróbek zdjęć Meeksa, który jest porównywany do modeli Dolce&Gabbana czy Calvina Kleina. I słusznie – ze swoją urodą mógłby sprawdzić się w świecie mody - przynajmniej tak się wielu osobom wydaje. Jednak on wybrał inną drogę. Nie zapominajmy kim jest i co zrobił. Na Facebooku jest mnóstwo osób niepełnoletnich, nastolatek, które poszukują swoich idoli, autorytetów i pierwszych miłości, a także nastolatków którzy chcą im zaimponować. W sieci szukają inspiracji. Nie wiem czy jestem przewrażliwiona, może nawet uprzedzona do tego tematu, jednak wydaje mi się, że udostępniając zdjęcie Meeks’a, przyczyniamy się do czegoś złego, co w niedalekiej przyszłości może mieć swoje następstwa. Wolę zostać przy wartościach, które mają rację bytu i są niezmienne i sensowne.




Nie chcę przeczyć, że wygląd nie ma znaczenia. Moim zdaniem ma, jednak absolutnie nie jest najważniejszy. By zrobić na kimś pierwsze wrażenie, zakochać się od pierwszego wejrzenia czy wzbudzić czyjeś zaufanie, aprobatę, dobrze jest być atrakcyjną osobą, jednak nie uczmy młodszego pokolenia, że wygląd jest najważniejszy. Współczesny świat jest tak zbudowany, że faktycznie osobom ładnym łatwiej zwrócić na siebie uwagę i łatwiej zrobić dobre wrażenie. Jednak nie można przekreślać innych. 

Brzydki znaczy niedobry, słaby, przeciętny? Właśnie przez takie osądy wielu nastolatków robi sobie krzywdę i nie chce wyjść z własnego pokoju, bojąc się krytyki. Wygląd to miły dodatek w pakiecie wspaniałych wartości człowieka. Ważne, by nasza ukochana osoba była wyrozumiała, uprzejma, tolerancyjna, pomocna, rozsądna i umiała/chciała kochać, a wygląd do tylko mały, miły bonus…


Nie wiem czy zostanę dobrze zrozumiana, gdyż sama nie jestem pewna, czy dobrze ujarzmiłam tą burze myśli. Nie śmiem twierdzić, że ludziom, którzy popełniają w życiu błędy nie powinniśmy dawać drugiej szansy. Każdy z nas je popełnia, jednak przeszkadza mi samo zjawisko udostępniania zdjęć mężczyzny i wstawiania setek buziaczków i serduszek przy nich. Nie chciałabym kiedyś, będąc matką zobaczyć w pokoju mojej córki, plakatu bezwzględnego kryminalisty…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz