sobota, 10 maja 2014

Polecenia muzyczne #10

Kolejne okrągłe cyfry za Nami. Niedawno 200 followersów na Facebooku, a dzisiaj dokładnie dziesiąte "Polecenia muzyczne". Od poprzednich PM minął już tydzień, a dokładnie 8 dni. Obiecałam, że będą pojawiać się cyklicznie, dlatego właśnie dzisiaj przedstawię Wam moje kolejne propozycje.



Zespół "Miąższ" w utworze "Nie lubię" to polska propozycja, która jest niesamowitą porcją pozytywnych, spokojnych i relaksujących wibracji. Magiczny, dziewczęcy i delikatny głos wokalistki porwie Was w nieznane. Przeważająca część mojej playlisty to zagraniczne utwory, jednak znalazło się tam miejsce dla "Miąższu". Usłyszałam ich zupełnie przypadkiem w telewizji śniadaniowej i od tamtego momentu są jednymi z ulubionych ;-) 


Łąki Łan z kawałkiem "Jammin" to propozycja wprowadzająca w bardzo dobry nastrój. Przyznaję, że poznałam ich na poznańskich Juwenaliach i od tamtego czasu skradli moje serce. Nagranie z You Tube nie oddaje w zupełności klimatu, który odbywał się na żywo, pod sceną. Chłopacy dają czadu i są genialni! Mają dużo więcej dobrych utworów. Nie wiem czy moje spostrzeżenie jest słuszne, ale wydaje mi się, że jeden z gitarzystów to muzyk z dawnego "Sistars", a to dla mnie dużo znaczy, gdyż "Sistars" to jeden z moich najlepszych polskich zespołów. Brakuje mi wybrania się właśnie na taki event jak Juwenalia i zespołu jak Łąki Łan. Mam dobrą wiadomość dla fanów zespołu mieszkających w Poznaniu. Otóż 15 maja zagrają podczas "Polibuda Open Air". Jeśli Wam się spodobało proponuję posłuchać jeszcze "Big Baton"! - kompletna psychodela <3


Pozostańmy dziś przy polskich propozycjach. Ostatnie polecenie to ukochana Brodka w znakomitym remixie utworu "Dancing shoes". Pamiętam Monikę od samego początku jej kariery. Tą cichą, niepozorną, malutką dziewczynę z Idola. Pomyśleć, że wyrośnie z niej gwiazda takiego formatu. Jest wyjątkowa, niepowtarzalna i oryginalna. Uwielbiam ją w każdej wersji i każdym gatunku. Polecam! ;-)


Miłego weekendu,




1 komentarz:

  1. Łąki Łan - zdecydowanie tak. A co ważne wplatają w tą psychodelię np. wiersze Tuwima - i tu już zupełny respect :)

    OdpowiedzUsuń