wtorek, 22 kwietnia 2014

Projekt „Jedyny taki na Ziemi”.

WYZNANIE CZAROWNICY

Rozmowa z Nefrestim „Dread Witch”.


Prosząc bogów o pomoc, znalazła miłość swojego życia. Teraz marzy o domku blisko natury. Poganka, dreadmakerka i mistyczna indywidualistka.  Całe życie poszukiwała siebie, a teraz czuje, że wie dokąd zmierza. Nefrestim to czarownica, która wplata magię we włosy. 


Jak zaczyna się twoja historia z dredami i skąd to zainteresowanie?
- Od dzieciństwa interesowałam się wieloma rzeczami, jak jazdą konną, tańcem brzucha czy pływaniem, jednak wszystko zawsze mi się szybko nudziło. Zainteresowanie dredami zaczęło się około trzy lata temu. Wtedy na alternatywnym festiwalu „Slot Art.” w Lubiążu miały odbyć się między innymi warsztaty i wykłady z robienia dredów. Zaciekawiona pojechałam, by wziąć w nich udział. Były tam namioty „dreadmakerów”, czyli osób zajmujących się ich robieniem. Jeden z nich zrobił mi trzy syntetyczne dredy przy karku, a następnie zaprosił mnie na swój wykład, na który poszłam. Później widziałam jak jedna dziewczyna zaplata dredloki klientce. Wtedy, patrząc na nią, zdałam sobie sprawę, że to coś dla mnie i, że też chcę to robić.

Wtedy miałaś tylko trzy dredy, a dzisiaj masz  je na całej głowie.
- Racja, na początku były tylko trzy. Teraz jest ich dużo więcej. Swój pierwszy, kompletny zestaw miałam od dreadmake’rki z Poznania. Było to dwa lata temu. Nosiłam je przez miesiąc. Tak bardzo mi się spodobało, że założyła mi je ponownie na konwent „Pyrkon”. Mój szamański wizerunek i dredloki, na tyle się podobały, że wystąpiłam w „Pyrkon Dance”, który promuje ten konwent na You Tube.

Szamankę wybrałaś dla zabawy, czy utożsamiasz się z tym wizerunkiem?
- To był świadomy wybór. Szamanka odzwierciedla moje zamiłowanie do natury i tego, w co wierzę. W pełni się z tym identyfikuję. Mniej więcej w tym samym czasie pomyślałam, że chcę robić dredloki.


Jak rodzina, chłopak i przyjaciele akceptują twój wizerunek?
- Mój chłopak akceptuje mnie pod wieloma względami. Nigdy nie ingerowaliśmy w nasz wygląd, chociaż często wyrażamy opinię na ten temat. Chciałabym żeby miał dredy, przynajmniej krasta, czyli kilka dredów tyłu głowy, ale on nie chce. Czasami się śmiejemy, że jak ze mną śpi, to jak z dywanem, bo jak się oprę, to go w głowę drapię (śmiech). Mama jest już przyzwyczajona do moich wybryków. Myślę, że te są jednymi z łagodniejszych (śmiech). Dredy, jako moje dzieło, bardzo jej się podobają, ale nie jak je noszę. Mój tata ciągle się dziwi, że tych dredów jest tak dużo. Obecnie mam 64 dredy, czyli 32 sztuki na głowie. A zdarzało się, że nosiłam ponad sto.

Ile waży taki zestaw na głowie? To pewnie duży ciężar dla kręgosłupa i głowy.
- Szydełkowane dredy są bardzo lekkie. Jak masz skręcane, to już poważniejsza sprawa. Zależy też ile ich masz na głowie i jakiej są grubości. To nie jest takie straszne, można to wytrzymać. Po umyciu są nasączone wodą i wtedy czuję ich ciężar. Na początku chłopak pomagał mi myć głowę.

Jesteś bardzo charakterystyczna. Czy nigdy nie spotkałaś się z krytyką w publicznych miejscach? A może podziwem? Wielu ludzi nie toleruje i ma problem z „innością”, odczułaś to kiedyś?
- W przypadku dredów jest bardzo pozytywnie. Niedawno podczas zakupów, chodził za nami jakiś chłopak z dziewczyną. Początkowo byłam przerażona, o co im może chodzić. Jednak, kiedy do mnie podeszli, powiedzieli, że mam – cytuję – „zajebiste dredy”. (śmiech) Wtedy się zawstydziłam i zaczerwieniłam. W przypadku mojego sposobu bycia to kiedyś byłam bardziej mroczna, więc ludzie z pewnością coś mogli sobie o mnie myśleć, jednak nigdy wprost nie usłyszałam, że jestem dziwna czy inna.


Sama nazywasz się i mówisz o sobie „Dread Witch”. Czy utożsamiasz się z tym przydomkiem? Czujesz się czarownicą?
-„Dread witch” wymyślili moi znajomi poganie z Anglii, czyli osoby wyznające bóstwa stare i pradawne. Wymyślili tą nazwę, jako grę słów. „Witch”, czyli czarownica, a jestem uważana za czarownicę, „dread” - jako dredy, a w połączeniu dają „mroczną, ponurą czarownicę”.

Pasuje to do Ciebie?
- Byłam wśród takich osób, które przechodziły przez metal, gotyk, gorsety, długie spódnice, ciemne włosy, czarne koty i podobne sprawy. Zawsze byłam jakaś mroczna, ze względu na to, czego słuchałam i w co wierzyłam. Ale to był raczej styl ubioru. Teraz staram się być bardziej kolorowa, taka szamanistyczna.

Czy od urodzenia jesteś poganką? Urodziłaś się w pogańskiej rodzinie?
- Urodziłam się w katolickiej rodzinie i zostałam ochrzczona, ale jak zaczęłam analizować dzieciństwo to zawsze uwielbiałam chodzić do lasu. Od zawsze czułam się związana z naturą. Nie rozumiałam tego, jak byłam dzieckiem. W podstawówce zaczęłam interesować się rzeczami typu uroki. Wszyscy myślą, że laleczki „voo-doo” to coś złego, a to bardzo pozytywna sprawa, bo wykorzystywana jest do leczenia, a to, co ludzie myślą to komercja stworzona przez filmy, media.

Może dasz mi jakiś poradnik czarów?(śmiech)
- Nie, bo nie wolno ingerować w czyjąś wolną wolę.

A swojego chłopaka oczarowałaś?
- Nie, to on mnie oczarował (śmiech). W jedno święto złożyłam bogom życzenie, żeby sprowadzić ukochaną osobę, mojego kochanka, którego będę odwzajemniać miłość i żeby on mnie kochał. 


Kiedy powiedziałaś rodzicom, że jesteś poganką? Czy wtedy się nie wystraszyli?
- Nie, moi rodzice zawsze byli bardzo tolerancyjni. Nigdy w ten sposób tego nie postrzegali. Nigdy też nie usłyszałam z ich ust, że jestem satanistką, czy opętana, co dla mnie bardzo ciekawe.

Poganki to też czarownice?
- Poganie to grupa ludzi, którzy wyznają pradawnych bogów. Czarownice to osoby parające się czarami, rytuałami, związanymi z naturą. Współczesne czarownice często mówią, że są pogankami, jednak nie każda poganka jest czarownicą. To łączenie różnych, pewnych ścieżek. Czarownica jest od czarów i brzmi łagodniej. Wiedźma to ta, „która wie więcej”. Kiedyś poznałam przez czat dziewczynę, która też jest poganką. Byłam podekscytowana, że są tacy ludzie jak ja, a nie, że tylko we mnie to się narodziło. Wtedy zaprosiła mnie na pogańskie spotkanie, które w Poznaniu odbywa się co miesiąc.


Gdzie się spotykacie?
- Spotykamy się w knajpie i rozmawiamy. Wszyscy ci, którzy interesują się ezoteryką, numerologią, okultyzmem, horoskopami.

A Ty wierzysz w numerologię, horoskopy itp.?
- Tak. Moja liczba to numer 9. To mój numer urodzeniowy. Prawie wszystko w moim życiu to 9. Bardzo się z tym utożsamiam. Cyfra urodzeniowa to zawsze jedna cyfra. Dodajesz wszystkie liczby z daty urodzenia. Jak wyjdzie podwójna to znów dodajesz, musi wyjść jedna.

Kim są poganie?
- Poganie to cały świat. Chcą poznać wszystko, we wszelakiej płaszczyźnie. Chcą się rozwijać zmysłowo, duchowo, fizycznie, bez ograniczeń. Ograniczenia są tylko moralne. Jest międzynarodowa federacja pogańska i ma swoją filię w Polsce, a siedziba główna jest w Holandii.

W co wierzysz po śmierci?
- Wierzę, jak większość pogan, w reinkarnację. Uważam, że dusza wędruje po Ziemi, rozwijając się podświadomie.

Jakie elementy składają się na twoje szczęście? Kiedy czujesz, że jesteś szczęśliwa?
- Kiedy czuję wolność, miłość i przestrzeń.

Teraz to czujesz?
- Wiem, że mam szczęścia dużo więcej niż kiedyś. Jest ono ulotne i trzeba je chwytać.

Czy masz swoje rytuały i obrzędy? Co robisz gry rodzina obchodzi np. Wigilię czy Wielkanoc?
- Wtedy grzecznie uczestniczę. Nie modlę się, chyba, że do swoich bogów. Swoje święto świętuje osobno i uprawiam rytuały.  Jest to modlitwa lub złożenie ofiary, czyli np. ciasto dyniowe.  W święto duchów wypieka się ciasto i składa w ofierze. Rzuca się w wodę albo zakopuje w ziemi. Natura to pochłonie, czyli nasi bogowie.

A czy dajecie sobie prezenty pod choinkę?
- Tak. Ubieranie choinki to pogański zwyczaj.  A Poganie od zawsze czcili i nadal czczą drzewa w różnych kulturach na całym świecie.

Za co cenisz innych ludzi?
- Za oryginalność, odwagę i indywidualność. Za to, że są tolerancyjni. Lubię ludzi ciekawych, ale najbardziej z pasją. Wtedy aż serce mi się cieszy. Mam ochotę pomagać takim osobom.


Co oznaczają twoje tatuaże? Ile ich masz?
- Obecnie mam trzy. Cztery lata temu zdecydowałam, że chcę wytatuować symbol bogini na swoim ciele, ku jej czci. Jednocześnie pokazać sobie i innym, ze jestem jej dzieckiem. To potrójny księżyc na moich plecach. To symbol bogini księżyca – jednej z pogańskich bogiń. A tatuaż przedstawia jej trzy oblicza – dziewicę, matkę i starkę. Kolejny to łapacz snów na ramieniu. Jest indiańskim przyrządem, który wiesza się nad głową, by łapał koszmary. Początkowo nie tolerowałam tej idei, bo koszmar daje ci sygnał o czymś i musisz coś z tym zrobić. Niekoniecznie ma to odzwierciedlenie w świecie rzeczywistym, ale zawsze to jest jakiś sygnał. Całe moje życie opiera się na snach. Łapacz jest wytatuowany po to, żebym łapała sny i zawsze je zapamiętywała. Ostatni tatuaż to jeleń z porożami. To jeden z moich bogów, który objawiał mi się w snach. Chciałam wytatuować sobie jego symbol. Nie miałam talentu żeby go narysować. Było to bardzo trudne, bo nikt nie potrafił przelać moich myśli na papier. Stwierdziłam, że musi być idealnie i szukałam tego symbolu.

Wierzysz w potęgę podświadomości? W „Sekret”, który wpływa na nasze życie?  Człowiek myślami może sam zadecydować o swoim losie. Kwestia, co ma w głowie.
- Wiara i wizualizacja to jedna z technik przyciągania. Jak masz jakieś życzenie albo marzenie to nie powinnaś mówić „nie”. Nie mówisz „nie chcę być chora”, tylko mówisz „chce być zdrowa”. To wszystko to właśnie magia.

Lubisz fantastykę. Do jakiego świata baśni, z książki, z filmu chciałabyś się przenieść? Ja zawsze marzyłam o Hogwarcie.
- Chciałabym przenieść się do „Władcy Pierścieni” i być elfem. Ewentualnie do Shire, tam gdzie żyły Niziołki. Było tam przepięknie. Będąc elfem, czułabym się jak w niebie. 

Jakbyś opisała siebie w kliku słowach?
- Kiedyś myśleli o mnie, że jestem tajemnicza i mistyczna. A teraz? Jak ja myślę? Dobre pytanie. Indywidualistka, oryginalna, ciekawa, tajemnicza. Część osób uważa, że jestem bardzo poważna i dojrzała.

Co jeszcze lubisz robić w wolnym czasie?
- Uwielbiam grać w gry planszowe z moim chłopakiem. Często gramy w gry „survival horror”. On gra, a ja siedzę obok niego i się drę, a jak się boję to tłukę go ze strachu (śmiech). Oglądamy też filmy i seriale.

Co widzisz za 10 lat? Gdzie wtedy będziesz? 
- Widzę siebie w domku jednorodzinnym, położonym blisko lasu, blisko natury. Z moim ukochanym przy sobie i dwójką dzieci, chłopcem i dziewczynką. Widzę się w zawodzie, którym się realizuje, i w szczęściu i sile.
Tego ci życzę i wierzę, że to się spełni. Dziękuję za szczerą i ciekawą rozmowę.


Fotografie: Kasia Jędrzejczyk
Rozmawiała: Joanna Pocztowa



Conffession of Witch

Interview with Nefrestim „ The Dread Witch”.



When she prayed to gods for help – she found love of her life. Now she dreams of home close to nature. Pagan, dreadmaker and mystic individualist. She was looking for herself whole life, now she feels that she knows where she's going. Nefrestim is a witch, who weaves magic into hair.

How does your story with dreads begin and how did you get interested in it?
-From the childhood I was interested in many things, like horseback riding, belly dance or swimming, but I got bored with everything really fast. My interest for dreads began about 3 years ago. Then at alternative festiwal „Slot Art” in Lubiąż there were workshops and lectures about making dreadlocks. I was curious, and took part in them. There were tents of "dreadmakers", people involved in making dreads. One of them made me three synthethic dreadlocks at the neck and invited me to his lecture, to which I went. Later on I saw a girl weaving dreadlocks her client. When I was looking at her, I realized that it was something for me, and that I want to do it too.


Back then you had only three dreads, now you have them all over your head.
-Right at the beggining there were only three. Now there are a lot more. My first complete set I had from dreadmaker from Poznań. It was two years ago. I wore them for a month. I liked them so much, that she made them again, for the "Pyrkon" convention. My shaman's image and dreads were so adored, that I performed in "Pyrkon Dance", which promotes the con on You Tube.

You had chose to be a Shaman for fun, or do you identify with this image?
- It was a conscious choice. Shaman reflects my love to nature and of what I believe in. I fully identify with this. Around this time I thought, that I want to do dreadlocks.


Does your family, boyfriend, friends accept your image?
- My boyfriend accepts me in many ways. We had never interfered with each other's appearance, although we often express our opinions. I wish he had dreadlocks or at least crusts - few dreadlocks back of the head - but he doesn't want to. Sometimes we laugh, that when he sleeps with me, it's like sleeping with a carpet, because when I move, I'm scratching his head (laughs). My mom is already used to my excesses. I think that those are one of the mildest (laughs). She really likes the dreadlocks as my work, but not when I wear them. My father is still wondering, that there are so many of them. I currently have 64 dreads, which mean 32 pieces on my head. There was a time when I was wearing over a hundred of them.

How heavy is this whole set on head? It's probably big weight for the spine and head.
-Crocheted dreads are very light. When you have them screwed, it's serious business. It depends on how many of them you have on your head, and how thick they are. It's not that scary, you can stand it. After washing, they are soaked with water, and then you feel their weight. At the beginning my boyfriend was helping me with washing my head.

You are very distinctive. Have you ever met with criticism in public places? Or maybe with admiration? Many people cannot tolerate "otherness", have you ever felt it?
     In case of dreads – it’s very positive. Recently, while shopping there was a couple that was following us. At first I was terrified what could they want. However, finally they came to me and they said that I have - quote - "f**ing awesome dreadlocks" (laugh). I blushed. If it comes to my way of being, there was a time when I was more murky, so people certainly thought something about me, but I have never heard directly that I'm weird or different.



You call yourself "Dread Witch". Do you identify with that name? Do you feel like a witch?
- "Dread witch" was a name invented by my pagan friends from England, people who praise  old, ancient deities. It was a play on words: dread and witch, which gives a dark, gloomy witch.

Does it fit you?
-I was among those people who were getting through metal, gothic corsets, long skirts, dark hair, black cats and so on. I was always attracted to the dark things, because of what I have listened to and believed in. But it was always rather a style of dress. Now I've gotten more clorful, shamanic.


Are you born as a pagan? Your family was pagan?
- I was born in a Catholic family and got baptized, but when I began to analyze my childhood - I always loved going to the forest. I have always felt a connection with nature. I did not understand this when I was a child. In elementary school I became interested in things like charms. Everyone thinks that the "voo-doo" dolls are a bad thing, but it's very positive because it  is used to heal, that what people think is the hogwash created by the movies and media.

Can you give me some spells tutorial? (laugh)
-No, because you can't interfere with someone's free will.

Have you bewitched your boyfriend?
-No, he charmed me (laughs). During one of the feasts I made a wish to gods, to bring me a loved one, a lover, whom I will reciprocate the love and let him love me.


When have you told your parents that you're a pagan? Didn't they get scared?
-No, my parents have always been very tolerant. They have never perceived that in this way. I've never heard from them that I'm a satanist or possessed, which is really interesting.

Pagans are witches too?
-Pagans are a group of people who adhere the ancient gods. Witches are people who are dealing with spells, rituals associated with nature. Modern witches often say that they are pagans, but not every pagan is a witch. It's a combination of some paths. Witch deals with witchcraft, and it sounds gentler. Crone is the one "who knows more". I once met a girl on the chat who is also a pagan. I was excited that there are more people like me, I'm not the only one. Then she invited me to a pagan meeting in Poznań, which is held every month.

Where do you meet?
-We meet in a pub and talk. Everyone who is interested in the esoterics, numerology, occultism and horoscopes.

And do you believe in numerology, horoscopes etc.?
-Yes. My "birth number" is number 9. Almost everything in my life is 9. I identify strongly with that. The birth number is always one digit. You add all the numbers from date of birth. If it comes double, you add it again, until there is only one.

Who are the pagans?
-The pagans are whole world. They want to know everything in all matters. Thay want to develop sensually, spiritually, physically, without any restrictions. The limits are only moral. There is an International Pagan Federation and has a subsidiary in Poland, the HQ is in the Netherlands.

What do you believe in, after death?
-Like most pagans, I believe in reincarnation. I believe that the soul wanders the earth and is developing subconsiously.

What elements make up your happiness? When do you feel that you're happy?
-When I feel the freedom, love and space.

Do you feel it now?
-I know that I have a lot more happiness than ever. It's fleeting, and you have to catch them.

Do you have your rituals and ceremonies? What are you doing when your family is celebrating Christmas Eve or Easter?
-Then I politely participate. I do not pray, unless to my gods. I'm celebrating my feasts separately and I'm cultivating the rituals. It's a prayer or sacrifice, e.g. pumpkin pie. On ghost's feast you bake the cake and sacrifice it. Throw into the water or bury in the ground. Nature will consume it, our gods.

Do you give each other Christmas gifts?
-Yes. Decorating the tree is the pagan custom. Pagans have always worshipped and still worship the trees in different cultures, around the world.

For what do you value other people?
-For originality, courage and individuality. For being tolerant. I like interesting people, but the most important is passion. Then my heart is cheering. I want to help such people.

What do your tattoos mean? How many of them do you have?
-Currently, I have three. Four years ago I decided that I want to tattoo a symbol of the goddess on my body in her honor. At the same time I wanted to show others that I am her child. It's the triple moon on my back. It's a symbol of the Moon goddess - one of pagan goddesses. The tattoo represents her three faces - maiden, mother and old woman. Another is the dream catcher, on the shoulder. It's an indian instrument, that hangs over head, to catch the nightmares. Intially I couldn't tolerate the idea, because a nightmare gives you a signal and you have to do something about it. It's not necessarily reflected in the real world, but it's always a signal. My whole life is based on dreams. The catcher is tattooed so that I could catch the dreams and always memorize them. My last tattoo is a deer with antlers. It's one of my gods, who has revealed himself to me in my dreams. I wanted to get a tattoo of his symbol. I don't have drawing talent to draw him. It was very difficult, because no one was able to transfer my thoughts to paper. I wanted it to be perfect and I was looking for that symbol.

Do you believe in the power of subconscious mind? In "The secret", which affects our lives? Sometimes with thoughts, with thoughts wich may decide about our fate. It's the matter of what's in our heads.
-Faith and visualization is one of the techniques of attractions. If you have a wish or a dread, you shouldn't say "no". You don't say "I don't want to be sick", just say "I want to be healthy". It's all just magic.

You like fantasy. To which world from fairy tales, books, movies, would you like to move? I have always dreamed of Hogwarts.
-I would like to move to "Lord of the Rings" and be an Elf. Alternatively to Shire, where Halflings lived. They were so beautiful. Being an elf I bet It would feel like heaven.

How would you describe yourself in a few words?
-People used to think about me that I'm mysterious and mystical. And now? How do I think? Good question. Individualist, original, interesting, mysterious. Some people think that I'm very serious and mature.


What else do you like to do in your spare time?
-I love playing board games with my boyfriend. We often play survival horror games. He plays, and I'm sitting next to him and yell, and when I'm afraid I hit him out of fear (laugh). We also watch movies and TV series.

Where do you see yourself in 10 years?
-I see myself in a detached house, situated near the forest, close to nature. With my beloved one, and two children, a boy and a girl. I see myself in the job, in which I'm realising myself, with happiness and strength.


I wish you this and I believe it will come true. Thank you for frank and interesting conversation.

Translated by Katarzyna Wilmińska
Interview by Joanna Pocztowa
Photos by Kasia Jędrzejczyk

5 komentarzy:

  1. Świetny wywiad, bardzo ciekawa dziewczyna :) Kojarzę ją z Pyrkonu, zwróciła moją uwagę, fajnie jest poczytać coś więcej na jej temat. Zwłaszcza, że tacy ludzie jak ona bardzo mnie inspirują, bo nie żyją zgodnie ze standardami, ale zgodnie ze SOBĄ, a to jest według mnie najważniejsze :)
    Pozdrawiam autorki, jak i bohaterkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, jest nam bardzo miło ;-) Zapraszamy w przyszłości do czytania kolejnych wywiadów. Już w przyszłym tygodniu kolejna wspaniała osoba ;-)

      Usuń