środa, 16 kwietnia 2014

Polecenia muzyczne #8

Coraz dalej i głębiej poszukuję utworów, które kiedyś mnie wzruszały, nie mogły wyjść z głowy i wywoływały cały wachlarz emocji. Mojej playlisty na odtwarzaczu nie zmieniam każdego dnia. Potrafię przez cały miesiąc słuchać wybranych 20-30 utworów, na które akurat mam ochotę. 
Dzięki "Poleceniom muzycznym" wracam do wspomnień, sięgam po wspaniałe historie i uśmiecham się, odpalając kolejny utwór. Z każdym następnym, uświadamiam sobie jak duże znaczenie ma w moim życiu muzyka, jak często mi towarzyszyła w życiu, i jak wiele dzięki niej mogę odtworzyć, by choć na chwilę wrócić gdzieś wspomnieniami...

Trzy propozycje dla Was:


Agnieszka Chylińska to jedna z moich ulubionych polskich artystów. Jest bardzo elastyczna i potrafi dostosować się do wielu gatunków muzycznych, czy sytuacji medialnych. Najbardziej podoba mi się jej poczucie humoru i dystans do siebie. Mimo upływających lat i coraz większego doświadczenia życiowego, cały czas wydaje się tak samo zwariowaną, jak na początku kariery. Jak podkreśla, jej życie zmieniło się od momentu przyjścia na świat pierwszego dziecka. Uwielbiam ją za niepowtarzalny głos, charakterystyczną chrypkę i poczucie humoru, które bardzo, ale to bardzo mi się podoba ;-) 



Kawałek "Seven Days In Sunny June" kojarzy mi się z wyprawą rowerową, z rolkami, pięknymi zachodami słońca, wakacjami. Kompletny chill out i wolność. Przyjemny wokal i bardzo dobrze dograna gitara. Ty i Twoja druga połówka i piknik w parku albo szampan na plaży o zachodzie słońca...coś pięknego...Polecam!


"I wonder" to już kolejny utwór Rodriqueza, który Wam polecam i jest na szczycie moich ulubionych utworów w tym miesiącu. Znam go stosunkowo krótko, jak całą twórczość tego wyjątkowego artysty, mimo wszystko szczerze to rekomenduję. Jego historia jest niesamowita i wzrusza do łez. Czuć to w tym utworze!



Jestem ciekawa, które utwory Wam się podobają, a które niekoniecznie. Czekam na opinie!




2 komentarze:

  1. To prawda, muzyka jest najlepszą drogą do wspomnień. Dzięki niej możemy przeżywać chwile, które są już za nami, wracać do nich ilekroć wciśniemy "play". Ja również mam kawałki, które znaczą dla mnie wiele. Niektóre sprawiają, że już po pierwszych dźwiękach uśmiech pojawia się na mej twarzy, inne wywołują łzy i smutek, jeszcze inne napędzają niesamowitą energią. I wcale nie zależy to od rodzaju muzyki, tylko właśnie od wspomnień, z którymi się kojarzą :) Ciekawy blog, będę tu wpadać częściej ;) Pozdrawiam i życzę wesołych Świąt!
    www.takamojaparanoja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie! Czuje się zobowiązana, by kolejne polecenia były jeszcze bardziej wzruszające i przypominały Nam piękne chwile ;-) Pozdrawiam

      Usuń