poniedziałek, 3 marca 2014

"You Tube", "ambitne kino", czy "Trudne sprawy"?

   

   Nie miałam jeszcze okazji wspomnieć na moim blogu o mojej słabości, którą postaram się w niedalekiej przyszłości zamienić na plus i wykorzystać. Otóż uwielbiam You Tube i nie byłoby dnia bez tego, bądź co bądź, serwisu społecznościowego. Wcale nie staram się tracić mojego bezcennego czasu na rzeczy, które są dla mnie nieprzydatne. Codziennie przybywa na moim koncie YT liczba subskrybcji, czyli kanałów które obserwuję. Na każdym kroku znajduję ciekawszych vlogerów, którzy mnie inspirują, zadziwiają i mi imponują, lecz nie tylko. W woli ścisłości vlogerzy, to osoby nagrywające i publikujące m.in. swoje wypowiedzi, poglądy i opinie w formie filmu, zamiast tekstu jak robią to blogerzy.
   Gdybym miała wybierać między telewizją, a Internetem, zdecydowanie wzięłabym to drugie. Wiele osób z przyzwyczajenia i stereotypowych poglądów mówi, że Internet jest szkodliwy, czy niebezpieczny. Jednak spójrzmy na programy w telewizji. Bardzo trudno jest znaleźć w niej tak zwane "ambitne" kino. Natomiast nielada wyczynem jest trafić na coś innego niż "Trudne sprawy", "Dlaczego ja", czy "Ukryta Prawda".




    Nie mówcie mi, że to czegoś uczy. Uważam, że te programy otępiają ludzi! Scenariusz jest bardzo luźno pisany, ważne by grano na emocjach. Nie wspomnę o aktorstwie bohaterów. Raz na jakiś czas zdarzy się ktoś bardziej ambitny, wyszukany, ale myślę, że to przypadek losowy - jeden na milion. Fabuła jest bardzo prosta. Występuje problem, najczęściej jakaś patologia. Alkohol, przemoc w rodzinie, kradzieże, bezrobocie, zabójstwo, zdrada, kłamstwo, zemsta....Mogłabym tak wymieniać, tylko po co. Brzydzą mnie te negatywne emocje napływające do nas z mediów każdego dnia. Zawsze zastanawiałam się dlaczego nie ma programu, w którym informowano by nas o pozytywnych rzeczach. Ludzie sami lubią wprowadzać się w negatywne nastroje, a być może widząć, że jest gorzej u innych, sami poprawiają sobie humor? Nie wiem. Jest to dla mnie bardzo przerażające zjawisko i nie zamierzam samodzielnie się otępiać, jak większość społeczeństwa. Właśnie dlatego wolę internet. Jestem dorosłą osobą, mam swoje zainteresowania i dzięki temu cyberprzestrzeń mogę doskonale wykorzystywać do rozwijania się. Internet jest niebezpiecznym miejscem dla zbyt młodych użytkowników, których ciekawość przeważa nad rozumowaniem i racjonalnością. Dzieci są tylko dziećmi i tak jak w świecie rzeczywistym, realnym, mają prawo do błędów i złych dróg w internecie, jednakże kontrola ich poczynań jest dużo łatwiejsza dla ich opiekunów w świecie realnym (chyba, że mają w komputerze zainstalowany program rodzicielski). To nie Internet jest niebezpieczny, ale ludzie z niego korzystający. Zapamiętajcie!



Kanał "Adbuster'a" na You Tube

   Internet to przestrzeń w której bez wydawania pieniędzy z mojego chudego, studenckiego portfela mogę znaleźć muzyczne nowości. Oprócz tego obejrzeć filmy, które mogą wnieść coś do mojego życia, moich przemyśleń czy poglądów, a także wiedzy. Na dodatek mogę obejrzeć je bez reklam, co wbrew pozorom jest dużym udogodnieniem. Mogłabym wymieniać mnóstwo korzyści jakie możemy czerpać z internetu, jednak już na początku zaznaczyłam, że tym razem będzie o You Tube. Jest to stosunkowo młoda strona, otóż powstała 9 lat temu. Jednakże przez ten krótki czas niesamowicie ewoluowała. Oprócz setek tysięcy zbętnych filmów, nagranych niemalże pralką czy suszarką, możemy spotkać amatorskie nagrania, na niesłychanie ciekawym i interesującym poziomie, które są o niebo lepsze niż ww. "Trudne sprawy". 
   Młodzi ludzie nagrywający swoje programy rozrywkowe, jak chociażby "Abstrachuje.TV", programy popularnonaukowe jak np. "Polimaty" z Radekiem Kotarskim, czy SciFun i Adbuster, czyli Darek i Marek Hoffman, którzy nagrywają osobno swoje własne programy, ale i razem "Tube Raiders". Nie byłabym sobą, gdybym nie wymieniła Łukasza Jakóbiaka i jego programu "20m2 Łukasza". Kto wcześneij czytał mojego bloga wie, że miałam okazję poznać Łukasza i to w sumie, między innymi dzięki jego motywacji zaczęłam blogować.

Kanał "Polimaty" na You Tube

   Mogłabym wymieniać mnóstwo inspirujących mnie ludzi, których każdego dnia przybywa. Chociażby nie wiem co, codziennie potrafię znaleźć chociażby kwadrans na to, by sprawdzić moje subskrybcje na You Tube i świeżą porcję filmów. Doceniam też vlogerów zaczynających swoją karierę, którzy nagrywają kamerką zamontowaną w komputerze. Najważniejszy jest przekaz i to co chcą przedstawić odbiorcom, a nie jakość filmu i budżet wydany na odcinek. Właśnie za to kocham You Tube, za jego prawdziwość i autentyczność. 
   Postanowiłam, że co jakiś czas będę przedstawiać Wam kolejnego vlogera i kolejne nowości You Tube, byście zobaczyli zupełnie inny świat, w którym ludzie uśmiechają się, doceniają życie i życzą sobie "miłego dnia", a nie krzyczą na siebie, robiąc sobie przykrość i ucząc patologii młodego pokolenia, które większość swojego wolnego czasu zamiast spędzić na dworze z kolegami z osiedla, leżą przed telewizorem...

   Abstrachuje są już klasykiem polskiego You Tube, nawet dla tych niewtajemniczonych. Jednakże gdyby jakimś cudem znalazł się ktoś, kto jeszcze ich nie zna, (wtedy pewnie nie widziałby też mojego bloga, no bo jak?) zapraszam na ich kanał: ABSTRACHUJE.TV .


   Dla osób pragnących poznać zagranicznych vlogerów, a także chcących poćwiczyć swój język obcy, dokładnie angielski, zapraszam na kanał YT JACKS GAP. Za granicą bardzo modne jest, by po egzaminie dojrzałości w szkole średniej, zrobić sobie rok przerwy "dla siebie". W tym czasie niektórzy zarabiają na studia, inni podróżują po całym świecie, a jeszcze inni spełniają swoje najskrytsze marzenia. W tym przypadku było bardzo podobnie, Jack założył kanał na YT właśnie podczas jego rocznej przerwy "gap year". Zaczęło się niewinnie, a teraz wraz z bratem bliźniakiem Jack i Finn są jednymi z bardziej znanych vlogerów w Wielkiej Brytanii. Dzięki You Tube odbyli już podróż do Afryki, czy Indii. Wszystko możecie zobaczyć na ich kanale. Uwielbiam ich oglądać za pozytywne nastawienei do życia i ciągłą, niewykorzystaną energię. Mimo swojego wieku, a są mniej więcej moimi rówieśnikami, potrafią bawić się niczym dzieciaki i cieszyć z każdego, najmniejszego szczęścia. Dzielą się dobrem, wierząc że do nich powróci. Jedni z moich najbardziej ulubionych. Bardzo, bardzo polecam. 








2 komentarze:

  1. Muszę powiedzieć, że oglądanie "Ukrytej prawdy" jest dla mnie perwersyjną przyjemnością, której zawsze żałuję. Lubię oglądać te programy, chociaż nic nie wnoszą do mojego życia. W dziwny sposób mnie uzależniają. Najczęściej je oglądam w "porze obiadowej", kiedy przygotowuję obiad. Mogłabym włączyć coś innego na tą godzinę, ale jakoś się przyzwyczaiłam... Jest to dla mnie przykład comfort TV, które gdzieśtam sobie leci, nie wymaga ode mnie zaangażowania, mogę wyjść i zrobić różne rzeczy bez uszczerbku w zrozumieniu fabuły itp. (oglądając poważne filmy, wymagam od siebie 100% zaangażowania). Poza tym jestem ciekawa jak kosmiczne scenariusze wymyślają do tych filmów. Myślę, że muszę z tym skończyć, ale jeszcze nie jestem gotowa... ;)

    A co do Internetu, to jestem wielką zwolenniczką videoblogów. Niektóre przybierają tak rozbudowane i ciekawe formaty, że są dobrą alternatywą do telewizji, w której często nic nie ma. Filmiki są również dobrym źródłem wiedzy (np. Polimaty, videoblogi z nowościami branżowymi, testy sprzętu, ale również videoblogi urodowe z tutorialami).

    W Internecie najbardziej mnie ekscytuje brak ograniczeń :) np. w kwestii języków - już dziś nie ma ograniczenia, że ktoś nie ma pieniędzy, bo WSZYSTKIE materiały do nauki są "na jedno kliknięcie". Czy na YT, na stronach internetowych, czy w postaci podręczników, które można sobie ściągnąć. Podobnie jest z każdą inną dziedziną. Internet oferuje nieskończone możliwości rozwoju i wykorzystany w dobry sposób jest cudowną drogą rozwoju.

    Abstrachuje.tv uwielbiam, Polimaty również, ale JACKS GAP nie znałam i chętnie obejrzę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście staram się unikać programów tego typu, ale faktycznie są dobrym sposobem na dcięcie się od rzeczywistości, chociażby na chwilę. Mimo to wolę relaksować się dzięki muzyce, czy w towarzystwie znajomych, a także oglądając You Tube. Mamy podobne podejście co do zagadnień związanych z internetem. Faktycznie jest nieograniczony, a co za tym idzie - ekscytujący i wciąż nieodkryty ;-)

      Usuń