wtorek, 25 marca 2014

Bajki naszych wspomnień.


Pamiętacie bajki z Waszego dzieciństwa? Co myślicie o współczesnych kreskówkach? Mimo młodego wieku, w jakim jeszcze jestem (przynajmniej tak mi się wydaje) sądzę, że współczesne bajki bardziej krzywdzą niż edukują, czy inspirują młodsze pokolenia. W filmach dla dzieci pokazywane są sceny propagujące przemoc, władzę, klasowość społeczną i nie tylko. 

W latach 90-tych bajki oglądaliśmy przede wszystkim dla rozrywki. Nie oznaczało to, że niczego Nas nie uczyły. Dzięki nim dzieci rozumiały czym jest przyjaźń, empatia, koleżeństwo, szczerość i wiele ważnych rzeczy, które kształtowały ich światopogląd i zachowanie. Obecnie ogólnodostępne m.in. w internecie bajki, które nie powinny tam się znaleźć, uczą dzieci durnych haseł i tekstów, które powtarzają dalej bezmyślnie. Współcześni rodzice muszą być bardzo spostrzegawczy, by dopilnować, co ogląda ich pociecha. Wystarczy chwila nieuwagi, by dziecko usłyszało nowe słowo i wprowadziło je do własnego słownika.


Jestem przerażona, gdy z głośników telewizora słyszę różne przekleństwa przed godziną 22. Na mnie nie robi to wrażenia, ale zdaję sobie sprawę, że w ciągu dnia telewizję ogląda mnóstwo dzieci (często razem z rodzicami). W "Trudnych sprawach" i innych takich, "aktorki" wyzywają się od "dziw*k", "szma*" i wielu gorszych wyzwisk. Nie dziwić się później, że sześciolatkowie jak chociażby Xawier Witkowski (Green Granade, o którym już pisałam) znają więcej wyzwisk, niż dorośli.

Jeśli kiedyś zostanę matką z pewnością będę ingerować w to, co ogląda moje dziecko i dopilnuję, by były to filmy i bajki z "tych", o które mogę być spokojna. Nie chcę, by miało wyprany mózg i zostało ogłupiane przez „masówkę”. Czasami zdarzy mi się, zupełnie przypadkowo włączyć kanały typu Cartoon Network, z sentymentu do przeszłości oglądam chwilę to, co jest akurat emitowane i bardzo rzadko zdarza się, że bajka jest warta uwagi i "bezpieczna" dla dziecka.



Moje ulubione bajki z dzieciństwa to „Pocahontas”, „Król Lew”, „Muminki”, „Pszczółka Maja”, "Diabelski młyn" czy „Sąsiedzi” i "Tom & Jerry". Było tego dużo więcej, ale te najbardziej zapamiętałam. Do dziś mam kolekcję „Magic English” na VHS, którą zbierali dla mnie rodzice, bym sukcesywnie uczyła się angielskiego. Oprócz tego mile wspominam książkę "Baśnie domowe", w których znajdują się klasyczne opowiadania braci Grimm czy pana Andersena oraz innych. 

A jakie są Wasze ulubione bajki, kreskówki z dzieciństwa? Co mile wspominacie?



   

5 komentarzy:

  1. Ja mam 6-letniego chrześniaka i ostatnio oglądamy namiętnie 'Akademię Pana Kleksa' :) Oglądam z nim, bo cudownie jest wrócić do dzieciństwa, no i nadal jest to bardzo ciekawe :) Młody z kolei zachwycony :)

    Pozdrawiam/ MojeMalinoweLove

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że znajdujesz chwilę dla niego i przy okazji przypominasz sobie dzieciństwo i bajki godne polecenia:-)

      Usuń
  2. W czasie ostatnich wakacji do mojej mamy przyjechali jej wnukowie. Chce napisać o jednym 7-letnim... Był też 5latek. Patrząc na ich poczynania, zdałam sobie sprawę, jakie spustoszenie w głowach dzieci robią ówczesne bajki. Dopiero jak 7-latek popchnął tego młodszego i zaczął go prać łokciem w brzuch lub zaczął wkładać głowę pod wodę w basenie, miałam żywy dowód na to jaką agresje w dziecku rodzą te bajki.... Bajki, w których ciągle jest zabijanie, strzelanie itp i niestety jak rodzic nie wytłumaczy,że to fikcja to dziecko będzie tkwiło w tym jako w swojej rzeczywistości i uznawało te zachowania jako normalne. Dlatego drodzy rodzice, którzy to czytacie-sprawdzajcie czasem co oglądają wasze dzieci... Ja swojej córce włączam teraz kanał TVP ABC, który jest cudowny bajki o kotku Filemonie, Pszczółce Mai, Smurfy, Bolek i Lolek są spokojne i zawsze wszystko kończy się dobrze. Trzeba uczyć dzieci ze dobro powinno wygrywać nad złem, a nie odwrotnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszny apel, z którym się zgadzam w 100%. Mimo, że jesteśmy już dorośli, sama chętnie potowarzyszyłabym kiedyś mojemu dziecku w oglądaniu Pszczółki Mai czy Smerfów. To frajda dla całej rodziny. Nigdy natomiast nie interesowały mnie bajki w których dorosłemu trudno odnaleźć wątek, gdzie imiona bohaterów trudno wymówić i gdzie toczy się spór o siłę, władzę i pieniądze. A takie bajki niestety są...

      Usuń
  3. W czasie ostatnich wakacji do mojej mamy przyjechali jej wnukowie. Chce napisać o jednym 7-letnim... Był też 5latek. Patrząc na ich poczynania, zdałam sobie sprawę, jakie spustoszenie w głowach dzieci robią ówczesne bajki. Dopiero jak 7-latek popchnął tego młodszego i zaczął go prać łokciem w brzuch lub zaczął wkładać głowę pod wodę w basenie, miałam żywy dowód na to jaką agresje w dziecku rodzą te bajki.... Bajki, w których ciągle jest zabijanie, strzelanie itp i niestety jak rodzic nie wytłumaczy,że to fikcja to dziecko będzie tkwiło w tym jako w swojej rzeczywistości i uznawało te zachowania jako normalne. Dlatego drodzy rodzice, którzy to czytacie-sprawdzajcie czasem co oglądają wasze dzieci... Ja swojej córce włączam teraz kanał TVP ABC, który jest cudowny bajki o kotku Filemonie, Pszczółce Mai, Smurfy, Bolek i Lolek są spokojne i zawsze wszystko kończy się dobrze. Trzeba uczyć dzieci ze dobro powinno wygrywać nad złem, a nie odwrotnie;)

    OdpowiedzUsuń