poniedziałek, 31 marca 2014

Mój ulubiony sposób słuchania muzyki.

   
Fot. Kasia Jędrzejczyk
Czy jest dla Was istotne z czego słuchacie muzyki? Macie jakieś swoje ulubione miejsca lub sprzęt? Dla jednych jest to samochód z dobrym wyposażeniem audio, dla innych kino domowe, a jeszcze innym wystarczą dobre słuchawki. Jak jest z Wami?

niedziela, 30 marca 2014

Wolne przemyślenia.


Za oknem piękne, błękitne niebo. Pogoda idealna. Pogoda wpływająca na nasze samopoczucie. Człowiek docenia wtedy każdą minutę spędzoną wśród znajomych, wśród przyjaciół. Wolny dzień przeznaczony dla najbliższych, dla siebie. Nic nie pasuje bardziej niż spacer z psem, czy wyprawa rowerem. W taką pogodę nie ma powodów do smutku, do zmęczenia. Należy czerpać z niego wszystko, co najlepsze. Chłonąć pozytywną energię, by wystarczyła na kilka następnych dni.

sobota, 29 marca 2014

Polecenia muzyczne #5


"Polecenia muzyczne" to jedna z moich ulubionych form aktywności na blogu, w czasie gdy jestem bardzo zajęta. Moje proponowanie zajmuje mi dosłownie kilka minut. Do wybranego utworu dopisuję krótką notkę, w której zawieram myśli z nim związane. 

Kolejne polecenia przed Wami, lecimy:

czwartek, 27 marca 2014

Polecenia muzyczne #4


Ostatnio polecam Wam utwory, które są warte uwagi (w moim odczuciu). Felietonów i innych form jest zdecydowanie mniej, ale to dlatego, że mam dużo zajęć i pracuję nad pewnym projektem, którego pierwsze efekty zobaczycie już w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Proszę o cierpliwość ;-)

Tymczasem kolejne polecenia, lecimy: 

wtorek, 25 marca 2014

Bajki naszych wspomnień.


Pamiętacie bajki z Waszego dzieciństwa? Co myślicie o współczesnych kreskówkach? Mimo młodego wieku, w jakim jeszcze jestem (przynajmniej tak mi się wydaje) sądzę, że współczesne bajki bardziej krzywdzą niż edukują, czy inspirują młodsze pokolenia. W filmach dla dzieci pokazywane są sceny propagujące przemoc, władzę, klasowość społeczną i nie tylko. 

niedziela, 23 marca 2014

Polecenia muzyczne #3


Za każdym razem myślę o tym, by zaskoczyć Was czymś nowym, by zaproponować coś, czego jeszcze nie słyszeliście. Bym zainspirowała Was czymś, co wkręci i uzależni. Byście przeklinali Jo za kolejny hit, który nie chce opuścić Waszych głów, wlasnie przeze mnie. Będziecie łapać sie na tym, że nucicie pod prysznicem albo jadąc samochodem utwór, który poleciła Joanna. Ha, wlasnie taki mam zamiar! 

sobota, 22 marca 2014

Poradnik dla wirtualnych celebrytów.



  
Ask.fm to strona, na której różne osoby odpowiadają na pytania od anonimowych użytkowników lub znajomych. Wygląda to niczym mini wywiad. 

środa, 19 marca 2014

Polecenia muzyczne #2

 
   Tym razem bedzie coverowo i debiutancko, czyli o jeszcze niedocenionych, młodych talentach. Mam dla Was utwory nieznanych i ambitnych - chcących spełnić swoje najskrytsze marzenia - uczestników różnych castingów lub samodzielnych filmików na You Tube. 


  Nie chcę proponować kilkunastu, czy kilkudziesięciu wykonań w jednym poście. Byłoby to niewygodne dla Was i dla mnie, do tego niepraktyczne, dlatego zdecydowałam sie na całą serię "poleceń muzycznych".

niedziela, 16 marca 2014

Polecenia muzyczne #1

  
One Republic


   Jednym z moich ulubionych Zespołów, którego karierę śledzę od początku i pierwszych PŁYT żart "One Republic". Wyjątkowy Głos wokalisty i rytmiczne, romantyczne instrumentale, SA Tym co doceniam w muzyce. BARDZO lubię zanurzyć sie w ICH twórczości. Podoba mi sie Ich szeroka Twórczość, ktora nie nie ogranicza sie do D jednego Stylu.
   Chłopcy z One Republic wypracowali WŁASNY Sobie swoj styl i utrzymują go zrobić Tej Pory. Fakt, niektóre Utwory uciekają w Dużej, Duża komercję, myślę o Ich najnowszej twórczości i teledyskach. NIKT jednak NIE powiedział, ZE głównego nurtu, CZY komercja SA zle, chyba Ze hipsterzy ... Do większego Grona dotarli z pewnością po utworze "Apologize" z Timbalandem. Mimo, ZE upłynęło Sporo Czasu, utwór Nadal magnetyczny, sentymentalny, przypomina o wszystkich wzruszających chwilach w naszym życiu. Tych których żałujemy, Tych które byśmy zmienili i Tych, które do dzis budzą motyle w naszym brzuchu. 

sobota, 15 marca 2014

Wszystko dla publiki?

  

   Jak to jest? Kiedyś tajemniczość związku, do którego się należało, stanowiła o jego wyjątkowości. Sekrety kochanków, którzy sami wiedzieli o ich pierwszym pocałunku, czy rodzinnych tajemnicach, należały tylko do nich. Teraz, w XXI wieku, coraz więcej par decyduje się na dokumentowanie swoich wspólnych wyborów i decyzji na Facebooku, czy innych portalach społecznościowych. Jest i ślub, oprócz tego zdjęcia, które przedstawiają cały cykl rozwoju dziecka w brzuchu matki, poród, później pierwszy ząbek, pierwszy uśmiech, czy filmiki z pierwszym  wypowiedzianym słowem "mama" czy "tata".  
   Wszystko jest kwestią dobrego smaku. Nie mam nic przeciwko zdjęciom zakochanych par, które dzielą ze sobą szczęście. Dobrze patrzy się na czyjąś radość, uśmiech i pozytywne nastawienie do życia. Jednak w Internecie jest mnóstwo fotek, które ocierają się o granicę dobrego smaku, bądź bardzo za nią wychodzą. Nie widzę nic romantycznego, czy "głębokiego" w tych, gdzie nastoletnie pary, dzielą się swoją "prawdziwą miłością". Ich zbliżenia, intymne chwile, a także najdrobniejsze gesty, muszą być podzielone na forum z kolegami i koleżankami. Chwile, które powinny być na wyłączność, tylko dla zakochanych są dzielone dla szerszej publiki. 

środa, 12 marca 2014

"Kariera" i "fejm" na skróty?

   
Screenshot fanpage Xawiera

   Ostatnimi czasy zauważyłam, że w mediach, a szczególnie w Internecie, zainteresowano się pewnym 9-latkiem. Kojarzycie Xawiera Witkowskiego? Pewnie wiele Wam to nie mówi, a jeśli już, to nielicznym. Podpowiem, że ten młodzieniec zasłynął w cyberprzestrzeni ze swojego rapowania o "hajsie", "dziwkach" i "swagu", może naprowadzę Was na dobry trop?
   Na You Tube publikuje swoje mp3 jako "Green Grenade". Nie chcę być niemiła i tak jak pisał ostatnio StayFly (TUTAJ) o kurtuazji, wolałabym ją zastosować w tym przypadku, ale niestety nie mogę. Nie potrafię obojętnie zostawić tego tematu i powiedzieć, że to co robi Xawier jest dobre i jest ok. Temat jest dla mnie na tyle przykry, że muszę to skomentować.


   Jestem z pokolenia lat dziewięćdziesiątych. Bardzo mile wspominam zabawy w "szukano", czy "gonito". Pamiętam, że zbierałam karteczki, którymi wymieniałam się z moimi koleżankami i siostrą. Zajrzyjcie na bloga Groszkowej, która opisuje czym kiedyś się bawiliśy (TUTAJ). Dokładnie takimi samymi zabawkami potrafiłam bawić się z koleżankami, czy rodziną. Moimi zmartwieniami było to, że moja koleżanka zachorowała i nie było jej w szkole, albo że w bibliotece ktoś wypożyczył książkę, na którą długo czekałam. Wydaje mi się, że czas wtedy wolniej płynął, a my (dzieciaki) znakomicie się z sobą bawiliśmy. 

niedziela, 9 marca 2014

Niesmaczne "Kamienie na szaniec"?


  "Kamienie na szaniec" to film na który zdecydowanie nie powinniście kupować Coli czy popcornu, a zabrać dużą paczkę chusteczek. To film, którego prawdziwy, emocjonalny odbiór jest możliwy tylko u dojrzałego odbiorcy. Z pewnością jest zbyt mocny dla dzieci, czy nastolatków. Nie wiem także, czy współcześna młodzież, uwikłana w problemy facebookowe, instagramowe i pudelkowe, uporałaby się z taką projekcją...Czy dzieci zrozumiałaby, że nie jest to jeden z kolejnych filmów fabularnych, lecz przedstawiający historię ludzi, którzy walczyli z wrogiem o przyszłość swojego narodu?

środa, 5 marca 2014

Wirtualne alter ego i pokolenie hashtagów.




   Każdy korzystający z portali społecznościowych posiada swoje wirtualne alter ego. Rejestrując się na "Naszej Klasie", czy "Facebooku" ma szanse na stworzenie, czy wyprodukowanie niekoniecznie prawdziwego siebie, ale takiego, jakim chciałby się widzieć i jakby mieliby postrzegać go inni. 
  Bananowa młodzież uwielbia wręcz chwalić się swoimi nowymi zakupami, niedzielnymi obiadkami, sugerując że jada takie każdego dnia. Ludzie sławią się życiowymi dorobkami, pokazując swoje domy, samochody, garderoby i rodzinę, pod warunkiem że nie ma zeza, czy krzywych zębów. Nie chciałam być nieuprzejma, wydaje mi się że tak po prostu jest. Smutne? No smutne, smutne...

wtorek, 4 marca 2014

Share Week 2014 na ostatnią chwilę...

     Dziś ostatni dzień nadsyłania swoich propozycji w Share Week 2014. Jest to autorski pomysł Andrzeja Tucholskiego z www.jestkulatura.pl . Mimo, że bardzo późno się dowiedziałam o tym projekcie, cieszę się że sama mogłam zdążyć z wyróżnieniem kilku moich ulubieńców. Bez zbędnego komentarza przejdę do konkretów. 
   Nie zamierzam wybierać spośród znanych już vlogujących, czy nagrywających video. Zaproponuję coś mniej popularnego. Myślę, że Abstrachuje.TV , LekkoStronniczy, Niekryty Krytyk, czy Zapytaj Beczkę to już klasyka polskiego You Tube. 

Moje video propozycje to:

poniedziałek, 3 marca 2014

"You Tube", "ambitne kino", czy "Trudne sprawy"?

   

   Nie miałam jeszcze okazji wspomnieć na moim blogu o mojej słabości, którą postaram się w niedalekiej przyszłości zamienić na plus i wykorzystać. Otóż uwielbiam You Tube i nie byłoby dnia bez tego, bądź co bądź, serwisu społecznościowego. Wcale nie staram się tracić mojego bezcennego czasu na rzeczy, które są dla mnie nieprzydatne. Codziennie przybywa na moim koncie YT liczba subskrybcji, czyli kanałów które obserwuję. Na każdym kroku znajduję ciekawszych vlogerów, którzy mnie inspirują, zadziwiają i mi imponują, lecz nie tylko. W woli ścisłości vlogerzy, to osoby nagrywające i publikujące m.in. swoje wypowiedzi, poglądy i opinie w formie filmu, zamiast tekstu jak robią to blogerzy.
   Gdybym miała wybierać między telewizją, a Internetem, zdecydowanie wzięłabym to drugie. Wiele osób z przyzwyczajenia i stereotypowych poglądów mówi, że Internet jest szkodliwy, czy niebezpieczny. Jednak spójrzmy na programy w telewizji. Bardzo trudno jest znaleźć w niej tak zwane "ambitne" kino. Natomiast nielada wyczynem jest trafić na coś innego niż "Trudne sprawy", "Dlaczego ja", czy "Ukryta Prawda".

niedziela, 2 marca 2014

Pierwsze spotkanie z wiosną...

  

   Mimo, że do kalendarzowej wiosny jest jeszcze sporo czasu, dziś mogliśmy ujrzeć jej premierę. Zamiast chmur zasłaniających piękne, błękitne niebo ujrzeliśmy dziś w pełni promieniujące słońce. Na chodnikach zaczęły pojawiać się spacerujące pary, a przy ich boku dzieci na rowerkach lub rolkach. Rodzinne spacery z okazji przywitania pogody, którą akceptujemy, a wręcz doceniamy. Celebrowanie chwili, która jutro już będzie wspomnieniem. Nic tak nie poprawia nastroju i nie oczyszcza naszych umysłów jak spacer. Wdychane świeże powietrze, działa niczym detox dla przemęczonego organizmu, który po całotygodniowym maratonie w pracy czy szkole,  liczy na ostatnią deskę ratunku.  
  Spacer skłania wielu z nas do przemyśleń czy nowych postanowień. Z okazji wolnego dnia, postanowiłam znów spakować aparat i wybrać się na poszukiwanie piękna w naturze. Dopiero zaczynam, ale dzisiejsza wyprawa bardzo mi się spodobała. Mam nadzieję, że choćby jedno zdjęcie przypomni Wam dzisiejszą pogodę...